Opublikowano w miesięczniku:

Mój Pies

Nr 8(107) sierpień 2000

KANARYJSKI BOJOWNIK

Z Ferminem Quintero Perezem, hiszpańskim hodowcą psów rasy Dogo Canario (do nie dawna perro de presa canario), rozmawia Agata Olejnik.

 

Jaki był początek Twojej hodowli De Casa Del Presa?

 

¤        Gdy zdecydowałem się na hodowanie tej rasy, pojechałem na Wyspy Kanaryjskie, aby zakupić psy z najlepszych linii. Od tamtego czasu pracowałem nad kontynuacją dwóch linii, aby doprowadzić je do jednej, którą obecnie prowadzę.

 

 Kiedy rozpocząłeś hodowle i ile masz psów?

 

¤        Zacząłem w 1989 roku. Dziś mam 35 psów.

 

Ile z nich ma tytuł Championa?

 

¤        Aż cztery: Baron, Bella, Tamaran i Zimba. Moją chlubą jest Tamaran, champion i jednocześnie syn championa o imieniu Urko. Urko zasłynął jako najlepszy reproduktor w Hiszpanii, a teraz Tamaran może poszczycić się tym tytułem. Większość moich psów ma po 2, 3 lub 4 championaty w swoich rodowodach.

 

Dlaczego zdecydowałeś się hodować właśnie te psy?

 

¤        To dobre psy, mądre, silne i bardzo zdolne. Potrafią oddać życie za swoich właścicieli. Doskonale pilnują, bronią, są niezwykle czujne, potrafią też opiekować się dziećmi.

 

Czy Twoje psy miały okazję stanąć w Twojej obronie?

 

¤        Bezpośrednio nie, ale wcześniej, kiedy prowadziłem komis samochodowy, niejednokrotnie dały popis swoich zdolności.

 

Czy są kłopotliwe w hodowli?

 

¤        Mnie przez 10 lat nie sprawiły żadnych kłopotów.

 

Jak udają się prezentacje Twoich psów na wystawach?

 

¤        Zbieram wiele pucharów. Ogromnie cieszą mnie sukcesy psów po Tamaranie. Najważniejsza wystawa odbywa się raz w roku na Wyspach Kanaryjskich. Jest to wystawa klubowa, na którą przyjeżdżają tylko najlepsi. Wiesz, że jesteś jedyną polką w naszym klubie?

 

Nie wiedziałam. Czy osiągnąłeś już w hodowli wszystko, co zamierzałeś?

 

¤        Rasa nie tak dawno się odrodziła i jest jeszcze dużo do zrobienia. Mamy już wyrównane egzemplarze bliskie wzorcowi, ale zawsze można coś jeszcze poprawić.

 

Co w Twojej pracy Cię niepokoi?

 

¤       Nieuczciwość pseudohodowców, którzy krzyżują słabe egzemplarze z innymi rasami. Dogo canario ma swój wyraz. Mieszając go z masiffem, otrzymuje się psa przerośniętego, o dłuższym włosie oraz innej budowie, podobnie jak po dodaniu rottweilera czy stafforda. Takim mieszankom brakuje typowości rasy, a co gorsze, psy te nie dziedziczą charakteru. Nabywając zwierzaka od takich oszustów, ich właściciele po jakimś czasie stwierdzają, że psy są inne niż te, o których czytali lub słyszeli. Hodowla nie może polegać na oszustwie – w ten sposób można wyrządzić ogromna krzywdę. Pies pochodzący z krzyżówki ma niebezpieczny charakter i może zrobić wiele złego. 

 

 Czy kluby rasy mogą tu pomóc?

 

¤        Nie, ale jeśli ktoś zwraca się do klubu z prośbą o radę, zawsze kierowany jest do renomowanych hodowli.

 

Jakie jest Twoje zdanie na temat psich walk?

 

¤        Jestem całkowicie przeciwny walkom psów. Dogo canario ma do tego predyspozycje fizyczne, ale nie jest zaczepny w stosunku do innych psów. Sprowokowany potrafi walczyć, ale nie udowadnia rywalowi swojej przewagi do końca. Niekiedy szczenięta podejmują między sobą walkę, ale zawsze po kilku chwilach rozdzielają się bez interwencji człowieka.

 

Czy te psy są popularne w Hiszpanii?

 

¤        Bardzo. Zawsze brakuje mi szczeniąt. Ostatnio jest wielu kupców z Francji, Niemiec i Stanów Zjednoczonych.

 

Jak sądzisz, czy dogo canario zdobędzie światowy rozgłos, czy to tylko chwilowa moda?

 

¤        Jestem pewien, że ta rasa zdobędzie serca wielu ludzi.

 

A jak wygląda sprawa wejścia do FCI?

 

¤        Spełniliśmy wszystkie wymogi. FCI na razie zarejestrowała tylko nazwę dogo canario

 

Czy wiesz, że w Polsce Dogo, jeszcze pod dawną nazwą presa, trafił na listę niebezpiecznych psów?

 

¤        Dlaczego? Przecież to pies przyjazny ludziom. Atakuje tylko wtedy, gdy jego panu grozi niebezpieczeństwo. Jest opanowany i wesoły. W Hiszpanii żaden z tych psów nie wyrządził nikomu krzywdy, jeżeli nie został do tego świadomie sprowokowany.

 

 Mimo wszystko jest to ciągle dla nas rasa mało znana i krążą o niej różne dziwne opowieści.

 

Champion Hiszpanii - Tamaran